Fruit Ninja VR

 

Jedną z pierwszych gier, w które zagrałem na smartfonie była właśnie gra Fruit Ninja. W moim pokoleniu nie ma chyba nikogo, kto nie próbowałby tego hitu. Wiele osób połamało sobie na niej paznokcie. Prosta formuła przecinania owoców palcami, wciągająca rozgrywka i przystępność to klucz do fenomenu tej gry na konsole przenośne jakimi stały się telefony z dotykowym wyświetlaczem.

Czy w wirtualnej rzeczywistości rozgrywka jest równie ciekawa?

O grze najczęściej czyta się w kontekście PSVR aczkolwiek niewiele osób wie, że została wcześniej wydana na konkurencyjnej platformie z kamerą Kinect.  Fabułę gry można opisać jednym, dosłownie jednym zdaniem. Przecinaj owoce przy pomocy mieczy w taki sposób aby nie przeciąć bomb.

Gra oferuje graczom cztery tryby.

Pierwszy tryb Arcade, jest to tryb najbardziej popularny i znakomicie sprawdza się dla graczy, którzy mieli już coś do czynienia z wirtualną rzeczywistością.  Runda trwa około jednej minuty i w zależności jakie owoce przecinamy, może się ona delikatnie wydłużyć. Przecięcie bomby niszczy wszystkie owoce na planszy lecz pozostawia gracza przy życiu.

Drugim trybem Klasyczny. Nie ma w nim limitu czasowego! Problemem stanowi możliwość nieprzecięcia tylko trzech owoców i każda przecięta bomba kończy grę.

Tryb Zen pozwala nam ciąć owoce w półtorej minuty, ale bez żadnych przeszkód. Ile potniesz tyle punktów zdobędziesz. Idealne rozwiązanie dla osób, których przygoda z VR dopiero się zaczyna.

Ostatni tryb – Survival Mode to najciekawsza wersja rozgrywki. Owoce wystrzeliwane są w naszym kierunku z latających koszy owoców. Co jakiś czas zwiększa się ilość koszy oraz pojawiają się bomby.

Ruchy gracza, zostały przeniesione do gry poprzez kontrolery zestawu VR. Sterujemy tutaj za pomocą dwóch kontrolerów co daje nam możliwość cięcia dwoma mieczami. Miecze mają część ostrą i płaską. Pierwszą przecinamy, drugą odbijamy. Pomaga to w odseparowaniu bomb przed cięciem To dość znacząca różnica w stosunku do poprzednich wersji gry.

Kontrolery od Oculus świetnie sobie radzą z tym tytułem i doskonale odzwierciedlają ruch gracza w aplikacji.

Co do grafiki, producenci postawili na kontynuację znanych już z wcześniejszych odsłon grafik i otoczenia. Wersja na PC ma możliwość odblokowywania mieczy i ich zmianę co dodatkowo urozmaica rozgrywkę. Wersja na Oculus Quest nie ma jeszcze tego rozszerzenia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *